top of page

Lód pod stopami: zima, ruch i małe sygnały, których warto słuchać

  • Zdjęcie autora: Maksym Tkachuk
    Maksym Tkachuk
  • 12 sty
  • 2 minut(y) czytania

Styczeń ma wyjątkową atmosferę.


Powietrze jest ostrzejsze, dni krótsze, a ruch naturalnie zwalnia. Dla jednych to czas wyjazdów na narty, dla innych – okres, gdy częściej zostajemy w domu, w cieple, z nogami w kapciach. Właśnie wtedy stopy często wysyłają ciche sygnały, których nie warto lekceważyć.



Międzynarodowe zalecenia IWGDF przypominają, że większość poważnych problemów ze stopami rozwija się stopniowo – niepozornie, bez bólu i bez dramatycznych objawów. Dlatego profilaktyka w miesiącach zimowych ma szczególne znaczenie.


Gdy chłód tłumi czucie


Zima potrafi „uciszyć” ciało. Chłód zwęża naczynia krwionośne, skóra staje się sucha, a wrażliwość stóp może być słabsza niż zwykle. Drobne otarcia, pęknięcia czy zaczerwienienia często zauważamy dopiero wtedy, gdy utrzymują się dłużej.


Specjaliści zwracają uwagę, że to właśnie zimno i suche powietrze zwiększają ryzyko uszkodzeń skóry, szczególnie u osób z zaburzeniami czucia lub krążenia w kończynach dolnych.


To nie dramatyczny moment. To raczej cichy proces.


Obuwie zimowe: ochrona i obciążenie jednocześnie


Grubsze podeszwy, sztywniejsze materiały, mniej miejsca na palce. Zimowe buty mają chronić przed chłodem, ale jeśli nie pasują idealnie, mogą powodować długotrwały nacisk w tych samych miejscach – dzień po dniu, krok po kroku.


IWGDF podkreśla, że odpowiednie obuwie powinno chronić stopę, dopasowywać się do jej kształtu i równomiernie rozkładać nacisk – nie tylko na zewnątrz, ale także w pomieszczeniach.


Dlatego zimą warto unikać kapci bez twardej podeszwy lub chodzenia tylko w skarpetkach – choć wygodne, nie zapewniają stopom realnej ochrony.


Mniej ruchu nie oznacza mniej troski


Zimowe miesiące często kojarzą się z odpoczynkiem. Paradoksalnie jednak mniejsza aktywność może prowadzić do sztywności stóp, gorszej stabilności i zmian w sposobie chodzenia.


Zalecenia specjalistów są jasne: umiarkowany, regularny ruch jest bezpieczny i korzystny, jeśli towarzyszy mu odpowiednie obuwie oraz kontrola skóry. Stopniowe zwiększanie aktywności – na przykład o około 1000 kroków dziennie – uznaje się za rozsądne i bezpieczne rozwiązanie. Nie chodzi o wynik. Chodzi o rytm.


Narty i góry: poświęćmy stopom uwagę


Sporty zimowe mają swój urok. Buty narciarskie jednak unieruchamiają stopę, wywierają nacisk, a w połączeniu z zimnem mogą maskować ostrzegawcze sygnały organizmu.

Dlatego warto:


  • kontrolować stopy przed i po jeździe na nartach,

  • zwracać uwagę na zmianę koloru skóry lub nowe otarcia,

  • nie bagatelizować nawet drobnych urazów,

  • a w razie wątpliwości skonsultować się ze specjalistą.


IWGDF wielokrotnie podkreśla znaczenie szybkiej reakcji na zmiany przedowrzodzeniowe, zanim staną się realnym problemem.


Zimowa rutyna, która ma sens


Pielęgnacja stóp zimą nie musi być skomplikowana. Wystarczy kilka codziennych nawyków:

  • krótka, codzienna kontrola wzrokowa stóp,

  • nawilżanie suchej skóry (nie między palcami),

  • ciepłe, ale odpowiednio przestronne obuwie,

  • uważność na modzele, pęknięcia i zmiany skórne,

  • regularny kontakt ze specjalistą, jeśli należysz do grupy ryzyka.


Według IWGDF połączenie profesjonalnej opieki, właściwego obuwia i edukacji może zapobiec dużej części poważnych powikłań.


Na koniec


Styczeń uczy nas zwalniać. Ale stopy uczą nas też patrzeć uważniej.

Nie ze strachu, lecz z szacunku. Bo gdy poświęcimy im uwagę wtedy, gdy „milczą”, odwdzięczą się pewnością ruchu przez cały rok.

 
 
 

Komentarze


bottom of page